Najpierw pojawiły się słowa: „zdrowie dziedziczne”, „ochrona przyszłych pokoleń”, „higiena rasowa”. Brzmiały jak język nauki i medycyny, a nie zapowiedź przemocy. Właśnie dlatego były tak niebezpieczne.
14 lipca 1933 roku w III Rzeszy uchwalono ustawę o zapobieganiu narodzinom potomstwa obciążonego chorobą dziedziczną. Wolne Miasto Gdańsk nie należało jeszcze do Niemiec, jednak 24 listopada 1933 roku Senat WMG przyjął własne, niemal identyczne rozporządzenie dotyczące przymusowej sterylizacji osób uznanych za „dziedzicznie chore”.
Powołano Sądy Zdrowia Dziedzicznego (Erbgesundheitsgerichte). Lekarze sporządzali opinie, urzędnicy składali wnioski, sędziowie wydawali orzeczenia, a chirurdzy wykonywali zabiegi. O przyszłości człowieka decydował system administracyjny, a nie jego wola.
Prawo obejmowało m.in. osoby z rozpoznaniami psychiatrycznymi, niepełnosprawnością intelektualną, padaczką oraz osoby uznane za cierpiące na ciężki alkoholizm. W praktyce granice były znacznie szersze i często wynikały z ideologii, a nie z wiedzy medycznej.
Psychologicznie był to proces dehumanizacji. Człowiek przestawał być osobą, a stawał się „przypadkiem”, „materiałem dziedzicznym” lub „problemem społecznym”. Drugim mechanizmem było moralne odłączenie – przemoc opisywano językiem troski i profilaktyki. Kolejnym było rozproszenie odpowiedzialności: każdy wykonywał tylko fragment procedury.
Nie można rzetelnie diagnozować całego społeczeństwa ani ideologii jako zaburzenia osobowości. Można jednak wskazać cechy narcystyczne (fantazja doskonałości, pogarda wobec słabości, podział na lepszych i gorszych) oraz antyspołeczne (instrumentalne traktowanie ludzi, brak empatii, usprawiedliwianie krzywdy wyższym celem). Trafniej mówić o narcystyczno-autorytarnym systemie niż o jednym zaburzeniu osobowości.
Najbardziej poruszające jest to, że wszystko wyglądało legalnie: ustawy, sądy, lekarze, pieczęcie i formularze. Historia Gdańska przypomina, że zło często nie zaczyna się od przemocy, lecz od języka, który odbiera człowiekowi jego indywidualność i godność.




![Zdelegalizować Coaching, Czyli Tak Właściwie Co? [7 mitów na temat Coachingu]](https://ipsycho.pl/wp-content/uploads/2017/03/coaching-1-150x150.png)

